Pectus i “Mazowsze” – Immersyjne walentynki z KLANG

Walentynkowe koncerty w Karolinie od lat mają swoją wierną publiczność, jednak tegoroczna odsłona programu „Miejsce dla Ciebie” była wydarzeniem szczególnym. Spotkanie zespołu Pectus z chórem, baletem i orkiestrą Mazowsza stworzyło formułę, w której popowo-rockowa energia i ludowa tradycja zderzyły się w nowych aranżacjach Krystiana Segdy. „Barcelona”, „Jeden moment”, „To, co chciałbym Ci dać” czy „Róż i dusz” zabrzmiały w rozbudowanych wersjach symfonicznych, a Tomasz Szczepanik zmierzył się z repertuarem Mazowsza, wykonując m.in. „Dziurę w desce” i „Furmana”.

18-02-2026

Pectus Mazowsze

Za kulisami tego muzycznego dialogu toczyła się jednak równie interesująca historia technologiczna. O jej przebiegu opowiedział Łukasz Łęcki – realizator monitorowy Zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze, na co dzień odpowiedzialny za odsłuchy przy dużych formach orkiestrowo-wokalnych w Karolinie. To właśnie on podczas walentynkowych koncertów zdecydował się w pełni wykorzystać system immersyjnego monitoringu KLANG, pracując na konsolecie DiGiCo Quantum 852T i systemach bezprzewodowych Shure.

185 kanałów i orkiestra “za plecami”

Projekt był wymagający już na poziomie samej liczby źródeł. W sesji monitorowej aktywnych było 185 kanałów. Do tego cztery SD-Racki zainstalowane w kilku miejscach na scenie Sali Widowiskowej w Karolinie. Całość została uporządkowana tak, aby przy tak dużej liczbie wejść zachować czytelność patchowania i szybki dostęp do sygnałów. Przy tego typu produkcji porządek w input liście nie jest luksusem, a koniecznością.

Kluczowe wyzwanie dotyczyło jednak nie liczby kanałów, a ich przestrzennego odwzorowania. Orkiestra nie znajdowała się w klasycznym orkiestronie pod sceną – była ustawiona na scenie, fizycznie za zespołem Pectus. To zmienia wszystko, gdyż muzycy nie tylko słyszą orkiestrę, ale mają ją za sobą w realnej przestrzeni. W takiej sytuacji klasyczny miks stereo przestaje być wystarczający.

Przy orkiestrze, chórze i zespole rytmicznym bardzo łatwo o efekt „ściany dźwięku”. W odsłuchu dousznym może to być męczące i nieczytelne. Dlatego właśnie Łukasz postawił na KLANG – nie jako gadżet, ale jako fundament monitoringu.

W KLANG została zbudowana przestrzeń odpowiadająca fizycznemu ustawieniu sceny. Instrumenty blaszane pojawiały się z lewej strony, drewniane z prawej, smyczki zgodnie z realnym układem. Cała orkiestra była „z tyłu głowy” muzyków, czyli dokładnie tam, gdzie stoi w rzeczywistości. Chodziło o to, aby wokaliści i instrumentaliści zespołu Pectus słyszeli orkiestrę tak, jak stoją przed nią na scenie, a nie jak płaski obraz stereo w uszach.

System KLANG pozwolił nie tylko na pozycjonowanie w panoramie 360 stopni, ale również na świadome decyzje dotyczące szerokości źródeł. Poszczególne sekcje były budowane jako mono lub stereo, testowane w kontekście całego miksu, przez co świadomie zbudowano przestrzeń. Przy tej liczbie kanałów takie decyzje mają realny wpływ na czytelność i komfort słuchania.

Warto dodać, że scena w KLANG została zbudowana jako globalna. Snapshoty w konsolecie otwierały i zamykały źródła w zależności od utworu, ale układ przestrzenny pozostawał stały. Dzięki temu artyści nie tracili orientacji – orkiestra zawsze była tam, gdzie powinna.

DiGiCo Quantum 852T – programowanie i brzmienie

Sercem systemu była konsoleta DiGiCo Quantum 852 z softem teatralnym. Przy tak rozbudowanym projekcie staje się ona de facto narzędziem programistycznym. Każdy Snapshot a właściwie Cue, każda zmiana routingu, każde otwarcie i zamknięcie źródła musi być przemyślane wcześniej. To wymaga świadomości, skupienia i czasu spędzonego przy programowaniu.

Łukasz otwarcie mówi, że w pracy monitorowej ceni szybkość i fizyczny dostęp do funkcji. Dla osób mniej zaawansowanych nie wszystko w DiGiCo jest intuicyjne i „od ręki” ale jak już pozna się te produkty głebiej to możliwości personalizacji są praktycznie nieograniczone. W tym projekcie kluczowe było brzmienie. A tutaj Quantum 852 oraz SD-Racki z kartami 32bit pokazały swoją klasę. Przy 185 kanałach suma pozostała klarowna, stabilna i przewidywalna.

W połączeniu z KLANG i systemami Shure całość złożyła się na środowisko, które nie ograniczało pomysłów. Jeśli pojawiała się sugestia artysty, to bez problemu była do zrealizowania. Technologia przestawała być wymówką.

Pectus Mazowsze

24 głosy chóru w trójwymiarze

Szczególną rolę w tym projekcie odgrywał chór Mazowsza – 24 osoby pracujące na headsetach DPA, wspierane przez cztery mikrofony sceniczne oraz shotguny. Ze względu na scenografię i ustawienie artystów nie było możliwości klasycznego, bliskiego ustawienia mikrofonów chóru jako jednego zwartego źródła.

Z tych sygnałów powstały trzy główne grupy stereo: headsety, mikrofony ambientowe oraz shotguny. Każda z nich została osadzona w przestrzeni KLANG zgodnie z realnym ustawieniem chórzystów. Soprany, alty, tenory i basy miały swoje miejsce w scenie 3D. Efekt był bardzo wyraźny. Podczas prób, gdy chór rozmawiał między utworami, Tomek Szczepanik instynktownie odwracał głowę w stronę źródła dźwięku. To pokazuje, jak precyzyjne było odwzorowanie przestrzeni. Przy 24 otwartych mikrofonach immersja pozwoliła rozproszyć energię w przestrzeni zamiast kumulować ją w osi lewo-prawo.

W KLANG znalazły się również pogłosy orkiestry oraz niezależny pogłos wokalu Tomka. Dzięki temu nie tylko źródła, ale i ich ambience funkcjonowały w przestrzeni tworząc pełnoprawne środowisko pracy, a nie zwykły odsłuch.

Pectus Mazowsze

Indywidualne miksy i poczucie bezpieczeństwa

Z immersyjnych miksów korzystali nie tylko muzycy Pectus, ale również wybrani instrumentaliści Mazowsza: perkusista, timpanista i perkusjonalista. Każdy otrzymał własny obraz orkiestry w przestrzeni, natomiast swoje instrumenty dostawał niezależnie do auxów.

To połączenie immersji i klasycznego sterowania dawało komfort oraz poczucie bezpieczeństwa. Nawet przy ewentualnych zmianach w Cue czy składzie scena pozostawała stabilna i przewidywalna.

System odsłuchowy oparty był na Shure Axient Digital PSM podłączony sygnałem AES/EBU. Najczęściej powtarzającą się obserwacją była cisza tła. Brak szumu w bodypackach powodował, że Łukasz wielokrotnie sprawdzał, czy nadajniki są włączone. To drobny detal, ale w praktyce ogromnie wpływa na komfort pracy. Przy immersji każda niedoskonałość toru RF byłaby natychmiast słyszalna. Tutaj tor był transparentny.

Technologia, która nie ogranicza

Najciekawszym wnioskiem z tej realizacji jest to, że technologia przestała być barierą. Przy odpowiedniej konfiguracji Quantum 852T, immersyjnego KLANG i systemu Shure Axient Digital PSM nie trzeba było rezygnować z żadnego pomysłu z powodu ograniczeń sprzętowych.

Łukasz podkreśla, że przy takim zestawie narzędzi ograniczeniem jest już tylko wyobraźnia. Artyści schodzili ze sceny zadowoleni, a on sam miał satysfakcję z pracy i świadomość, że miks, którego słucha, jest dokładnie taki, jaki zaplanował.

Walentynkowe koncerty w Karolinie pokazały więc nie tylko siłę muzycznego spotkania dwóch światów, ale także to, jak współczesne systemy immersyjne realnie zmieniają sposób pracy na scenie. KLANG, DiGiCo i Shure stworzyły środowisko, w którym tradycja i nowoczesność spotkały się nie tylko w aranżacjach, ale również w odsłuchu, a to dziś ma równie duże znaczenie, jak to, co słyszy publiczność na widowni. Należy też wspomnieć, że za dźwięk na widowni odpowiadała druga konsoleta DiGiCo Quantum 852T z Fourier Audio oraz immersyjnymi pogłosami.

Pectus Mazowsze

Spis treści

    Może Cię zainteresować:

    Revival Fire Bielsko-Biała – Kościół pełen brzmienia

    Revival Fire Bielsko-Biała – Kościół pełen brzmienia

    Revival Fire Church Bielsko-Biała to miejsce, które odcina się od klasycznych skojarzeń z obiektami tego typu. Zamiast tradycyjnej architektury - surowa, współczesna przestrzeń. Zamiast dystansu - bliskość, swoboda i energia. Revival Fire funkcjonuje jako żywe centrum...